Sprawy osobiste wyłączyły mnie na dłuższy czas z czytania, o prowadzeniu bloga nie wspominając. Ale już zbieram się w garść i na początek wrzucam książkowe łupy z listopada i grudnia. Mamy tu wyczekane opasłe tomiszcza "Ziemiomorze" i "Mgły Avalonu", przedostatni triplet Galaktyki Gutenberga (Shaw, Leinster i antologia "W pałacu władców Marsa") zaległego "Krakena" Mieville'a, książki Kresa, Bułyczowa, drogiazgi od Eriksona, uzupełnienia mojej tolkienowskiej biblioteczki, cykl o Dobrze Skonstruowanym Mieście pióra Forda i szósty tom antologii Wizje Alternatywne. A na deser Sfinks numer 42.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Guin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Guin. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 grudnia 2014
Ostatnie książkowe zdobycze w tym roku
Sprawy osobiste wyłączyły mnie na dłuższy czas z czytania, o prowadzeniu bloga nie wspominając. Ale już zbieram się w garść i na początek wrzucam książkowe łupy z listopada i grudnia. Mamy tu wyczekane opasłe tomiszcza "Ziemiomorze" i "Mgły Avalonu", przedostatni triplet Galaktyki Gutenberga (Shaw, Leinster i antologia "W pałacu władców Marsa") zaległego "Krakena" Mieville'a, książki Kresa, Bułyczowa, drogiazgi od Eriksona, uzupełnienia mojej tolkienowskiej biblioteczki, cykl o Dobrze Skonstruowanym Mieście pióra Forda i szósty tom antologii Wizje Alternatywne. A na deser Sfinks numer 42.czwartek, 16 października 2014
Fantasy & Science Fiction nr 4 (4/2010)
Wolnego czasu coraz mniej, w tle czytam "Hyperiona", więc na opowiadania mam jedynie sumę chwil w komunikacji miejskiej. Powoli uzupełniam zatem zaległości i właśnie skończyłem umiarkowanie zajmującą lekturę czwartego numeru polskiej edycji "Fantasy & Science Fiction".Na pierwszy ogień poszła "Zła materia" Alexandry Duncan. Opowiadanie dość kobiece, sterylne, z fabułą będącą tylko pretekstem do wyrywkowego przedstawienia kultury i tabu kosmicznych nomadów. I jak podobne utwory pobudza wyobraźnię, choć nie angażuje emocjonalnie. Jako część większej całości sprawdziłoby się lepiej, w wersji solo niestety kwalifikuje się do jednorazowej lektury.
niedziela, 24 sierpnia 2014
Fantasy & Science Fiction nr 1 (1/2010)
Ech, w natłoku zadań z trudem wygospodarowywałem ostatnio czas na lekturę, a w rezultacie zabrakło go na spisywanie literackich wrażeń. Bez chwili zwłoki się poprawiam. Na początek przedostatnia lektura - leciwy już pierwszy numer polskiej edycji kwartalnika " "Fantasy & Science Fiction", który zrobił na mnie całkiem przyjemne wrażenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)